Winter in Cracow

17 listopada 2007

This is not Finland ;) although it may look like there. This year winter came to Cracow early and for sure it doesn’t look worse than in North Europe towns. :p Here is a view for my neighbourhood – Bieżanów district.

Winter in Cracow 16.11.2007 Winter in Cracow 16.11.2007 Winter in Cracow 16.11.2007

Winter in Cracow 16.11.2007 Winter in Cracow 16.11.2007 Winter in Cracow 16.11.2007

2 tygodnie w Holandii

17 lipca 2007

Przedłużając sobie okres wymiany, jadę sobie tym razem jutro na dwa tygodnie do Holandii na kurs letni BEST-u. W programie dwutygodniowy pobyt w Eindhoven na południu Holandii, ale rzecz jasna lepiej zahaczyć najpierw o Amsterdam. Mam nadzieję, że będzie fajnie.

Diary from St. Petersburg sent to PKAMK

13 czerwca 2007

I am presenting the diary (in English) sent to my Finnish university (PKAMK) for completion the study excursion. Structure is not made by me – there was one recommended so I used it – but the content of course is mine and maybe it will be interesting before writing normal post about impressions from Piter in Polish. :)

Zamieszczam pamiętnik z Sankt Petersburga wysłany do mojej fińskiej uczelni (Politechniki Północno-Karelijskiej – PKAMK) na zaliczenienie „obozu naukowy” – po angielsku. Trochę dziwna struktura, bo taka była sugerowana i treść niekoniecznie zawierająca te najciekawsze rzeczy, no ale lepsze to niż nic, zanim mi się zechce po polsku normalną relację napisać! Czytaj wi?cej »

Środy w Finlandii

13 czerwca 2007

Dopiero pod koniec mojego pobytu w Krainie Reniferów, zwróciłem uwagę na fakt, że niesłychanie dużo imprez odbywa się tam w środy. Ten dzień wypadający w połowie między poniedziałkiem a piątkiem nazywany jest bowiem małą sobotą. Co jest często powodem do małej imprezki na półmetki lub przynajmniej wyjścia na piwo.

Pożegnanie z Finlandią

28 maja 2007

Wróciłem cało z Rosji. O Petersburgu wiele można pisać i nie wykluczone że tak wkrótce zrobię – tak egzotyczne to miasto, ale na razie nie mam czasu bo do Krakowa będę wracać. :)

Joensuu – Petersburg

19 maja 2007

Flaga RosjiZnikam na tydzień do kulturalnej stolicy Rosji – Petersburga. Ciekawe jak na żywo będzie wyglądać Rosja… :)

Białe noce

18 maja 2007

Zachód słońca po północy - maj w JoensuuJak wrócę, z pewnością będzie mi brakować prawie białych nocy. Zmrok zaczyna tu bowiem zapadać po 23:30 i zachód słońca trwa aż do kilkunastu minut po północy, za to już po 2:00 zaczyna się rozjaśniać. Dlatego te dwie godziny to najlepsza pora na zasypiania, chociaż nawet ta krótka noc jest jaśniejsza trochę od tej polskiej. W każdym razie opłacało się cztery godziny dnia w styczniu, żeby teraz mieć go przez prawie całą dobę.

A poza tym za grasującymi po ulicach zającami będę tęsknić :).

Zając na ulicy w Joensuu

Ogród botaniczny

18 maja 2007

Ogród botaniczny JoensuuNie ma wprawdzie w Joensuu zoo (bo jak niby ma być jeśli śnieg jest przez 8 miesięcy w roku), ale jest za to całkiem niezły ogród botaniczny. Kilka przestronnych szklarni z bujną roślinnością i podpisanymi zakątkami-”kontynentami” i latającymi w nich motylami. A dla ozdoby gadająca papuga.

Ogród botaniczny Joensuu Ogród botaniczny Joensuu Ogród botaniczny Joensuu

Wiatr

18 maja 2007

Wiatr był ostatnio w Joensuu na tyle porywisty, że jezioro Pyhäselkä wyglądało jak morze.

Jezioro Pyhäselkä

 

MŚ – hokej

18 maja 2007

Finlandia druga w MŚ w hokejuW ostatnich dniach poczucie narodowej dumy wśród Finów znacznie wzrosło. Zajęli bowiem drugie miejsce w mistrzostwach świata w hokeju, a hokej na lodzie to tu najpopularniejszy drużynowy sport. Czemu zresztą nie ma się co dziwić, bo jak zima jest przez 2/3 roku, to wszyscy na łyżwach śmigają. W każdym razie udało im się wygrać m.in. w półfinale z Rosją a polegli dopiero w finale z Kanadą. Za to dodatkowym powodem do radości było, że w meczu o trzecie miejsce Szwecja przegrała z Rosją :).

Z laptopem na balkonie

14 maja 2007

Finlandia całkiem inaczej prezentuje się, gdy temperatura przekracza 20 stopni, świeci słońce i wszyscy są w wiosennym nastroju. Tak jak teraz.

Utra

13 maja 2007

Kilka widoczków z wyspy w Utrze.

Utra Utra Utra

Utra jest dzielnicą czy też przedmieściem położonym z drugiej strony miasta, choć być może te słowa nie za bardzo oddają charakter tej okolicy bowiem, nie ma tu za wiele zabudowań – jest za to wyspa na rzece Pielisjoki z bardzo ładnymi widokami których namiastkę widać na zdjęciach powyżej, a także miejscami na ognisko.

Utra - ognisko

 

Przysmaki greckiej kuchni

13 maja 2007

Przysmaki greckiej kuchni

Delikatnie ostre. Całkiem niezłe.

Sztokholm i Szwecja

9 maja 2007

SztokholmStolica Szwecji jest niewątpliwie najładniejszym miastem spośród czterech stolic na północy Europy które miałem okazję odwiedzić (jeszcze Rygę, Tallinn i Helsinki). Podróż z Joensuu autobusem a później promem trwała około 27 h. Dlatego w kwietniowy wtorek musiałem zwlec się z łóżka odpowiednio wcześnie rano, by zdążyć odjechać z dworca o 7:15 autobusem biura podróży Pohjolan Matka. Czytaj wi?cej »

Zaległości

8 maja 2007

Wczoraj i dziś udało mi się wykonać mnóstwo związanych z nauką rzeczy. Między innymi udało mi się wziąć udział w trzech egzaminach, a także dokończyć wraz z moją grupą projekt importu żywności z Polski do Finlandii dla lokalnej restauracji fast food i jeszcze przygotować i wygłosić na ten temat prezentację. A wszystko upchane w prawie jednym terminie.

Jednocześnie wczoraj był najcieplejszy dzień w Joensuu, od kiedy tu jestem – według oficjalnego pomiaru 17 stopni, a w słońcu ponad 20. Jak tak dalej pojdzie to jeszcze liście na drzewach się pojawią ;). Dla odmiany – nadrabiając zaległości pokażę jak było dokładnie tydzień temu (widok z mojego okna).

Joensuu, 30 kwietnia 2007 - za oknem śnieg

Padający śnieg budził mnie zresztą jeszcze 2 maja, ale wtedy już szybko się topił.

Joensuu – Helsinki – Sztokholm

23 kwietnia 2007

Flaga SzwecjiJutro udaję się na wycieczkę do stolicy Szwecji. Najpierw autobusem, później promem. Mam nadzieję, że będzie ciekawa, chociaż w Sztokholmie spędzę jedynie 6 godzin. Ma jednak ten główny walor, że jest tania – w 2 strony z Joensuu i z łóżkiem w kabinie na promie: 40 euro.

Joensuun Arena

23 kwietnia 2007

Joensuun ArenaJoensuu ma około 60 tys. mieszkańców ale nie przeszkadza mu to mieć hali widowiskowo-sportowej, jakiej nie powstydziłby się sam Kraków (gdyby w ogóle jakąkolwiek miał). Duża, w miarę ładna, doskonałe miejsce do oglądania meczy lub koncertów, a także by sobie przyjść pograć na sztucznej nawierzchni w piłkę, bo na co dzień jest otwarta i można sobie wynająć jakiś jej fragment do gry.

Joensuun Arena Joensuun Arena

O koncercie Papriki i simie

22 kwietnia 2007

Paprika Korps w JoensuuWtorkowy koncert Papriki Korps niewątpliwie był niezły. Większość publiczności (wśród której było przynajmniej dwudziestu kilku znajomych mi zagranicznych studentów – część z nich sam namówiłem na przyjście) nie znała wcześnie piosenek, ale mimo to wszystkim się od razu spodobały i cała sala tańczyła. Było zresztą bardzo dobre nagłośnienie i mimo że byłem wcześniej na kilku koncertach Papriki to nie wiedziałem, że może wytworzyć na koncercie takie oryginale dźwięki. No i pogadałem też sobie chwilę z członkami zespołu przed i po koncercie.

* * *

Polubiłem fiński napój o nazwie sima. Jego szwedzka nazwa to mjöd i choć nie ma on nic wspólnego z miodem to smakiem delikatnie nawiązuje, tylko że jest płynny, no i … gazowany ;). A robi się go m.in. z jabłek. Tu jest zdjęcie:

Sima - napój fiński

Paprika Korps w Joensuu!

15 kwietnia 2007

Paprika Korps w Joensuu - plakatW najbliższy wtorek w moim aktualnym mieście Joensuu zagra nie kto inny jak polska grupa Paprika Korps, czyli jeden z moich ulubionych reaggowo-rockowych. Oczywiście mam już bilet (6 euro)! W dodatku namówiłem na przyjście mnóstwo osób z Polski, jak i spoza :). Koncert Papryki tu w Finlandii może wydawać się zaskakujący. Jeszcze bardziej fakt, że jest to jedyny koncert zagranicznego zespołu w Joensuu w czasie mojego tu pobytu oprócz koncertu Deep Purple. Z kolei w miejskiej bibliotece z polskich płyt są można znaleźć jedynie pieśni ludowe Mazowsza i właśnie płyty Papriki Korps. Czytaj wi?cej »

Ryga – „miasto inspiracji”

15 kwietnia 2007

Ryga - rynekJak to ujęli spotkani w Tallinnie Kanadyjczycy, Riga is like little Russia (Ryga jest jak mała Rosja). Już wjeżdżając w peryferyjne dzielnice Rygi można zobaczyć zupełnie inny świat – charakterystyczne bloki, trolejbusy – i poczuć powiew wschodniej kultury, a na uliach usłyszeć rosyjski język (połowa mieszkańców stolicy Łotwy to Rosjanie), który mimo, że nie jest jednym z oficjalnym języków (jest nim tylko łotewski) jest dla wielu tubylców ich pierwszym językiem. Widać to choćby patrząc na szyldy sklepowe, które są dwujęzyczne. Czytaj wi?cej »

Cieplej!

15 kwietnia 2007

Dziś w Joensuu mogłem po raz pierwszy przetestować moją letnią kurtkę. Już drugi raz z rzędu bowiem jest ładnie i ciepło. Dziś minus dwanaście nawet i śnieg się już prawie stopił. Przy takiej pogodzie miasto wygląda zupełnie inaczej! Ciekawe tylko jak długo to potrwa. ;)

� Cieplej w Joensuu Cieplej w Joensuu Cieplej w Joensuu

Łotwa

12 kwietnia 2007

Flaga ŁotwyBędąc tak blisko Rygi, jak w Tallinnie (czyli 5 h jazdy autobusem) grzechem byłoby się do Łotwy nie udać, nawet mimo ograniczonego czasu i funduszy większości wycieczkowej ekipy. Na zwiedzanie kolejnego bałtyckiego kraju wybraliśmy się w trzy osoby. Oprócz mnie Tomek (Polska) i Davide (Włochy), podczas gdy reszta siedmioosobowej grupy postanowiła wracać do Joensuu. Plan był następujący. Ze względu na ograniczone zasoby czasowo-pieniężne w Rydze nie śpimy, tylko wyjeżdżamy tak by być koło południa, cały dzień zwiedzamy, a o północy wracamy. Czytaj wi?cej »

Witam z centrum zimy! :)

11 kwietnia 2007

Bałwan - zima w Joensuu (środek kwietnia)Kiedy tydzień temu pisałem, że znowu spadł śnieg to miałem na myśli, że spadło go trochę, ale dziś rano obudziła mnie śnieżyca i tym razem dla odmiany było go (i jest tyle wciąż naturalnie) dużo. Właściwie to Zima w Joensuu - środek kwietniasię już do widoku białego pyłku za oknem przyzwyczaiłem. Ciekawe czy jak będę stąd wyjeżdżać, to wtedy się wszystko zmieni i będzie zielono. A tak wygląda teraz mój budynek:

Mój blok

Okolica

10 kwietnia 2007

Joensuu - okolica HukanhautyW Helsinkach czułbym się bardziej jak w mieście, ale za to tutaj w Joensuu muszę przyznać mam za to ciekawą okolicę. Mieszkam prawie na samym końcu miasta, w Hukanhaucie (dzielnicy). Mimo, że to koniec, nie jest jednak przesadnie oddalony od centrum, przynajmniej w porównaniu do pozostałych końców, ponieważ z tej właśnie strony miasto jest nieco mniej rozciągnięte. I tak: z jednej strony mam lasek z oświetloną trasą narciarsko-spacerową. Po udaniu się tam można się poczuć prawie jak w jakiejś dolinie w Zakopanem. W dodatku w miejscach takich jak to (ogólnie w Joensuu jest dużo mniejszych lub większych lasków) grasują zające i wiewiórki. I o ile w dzień starają się jeszcze nie wychylać, o tyle nocy już całkiem bezczelnie wyłażą z lasu i grasują po ulicach. Można się na nie natknąć szczególnie na ścieżkach rowerowych, które często prowadzą na skróty przez las. Czytaj wi?cej »

Wielkanoc w Joensuu

9 kwietnia 2007

Polskie święta w JoensuuW tym roku złożyło się tak, że wszystkie największe chrześcijańskie religie (katolicy, luteranie, prawosławni) mają święta wielkanocne w tym samym czasie. Żadnego śmigusa dyngusa nie ma, ale za to wczoraj mieliśmy całkiem miłe oraz niezłe spotkanie w polskim gronie przy różnych potrawach wPolskie święta w Joensuu którym uczestniczyło 9 osób. Ogólnie nie wspomniałem chyba jeszcze, że Polacy są wśród studentów na wymianie drugą najliczniejszą nacją – jest nas tu około 15 osób – zaraz po Hiszpanach, zaś nieco mniej jest Turków. Potrawy różne (m.in. żurek i ciasta) były całkiem smaczne, jak i też smaczne. Na pewno natomiast nie święcone, bo i tak nie ma tu katolickiego kościoła. Luteranie ani prawosławni zaś nie mają takiego zwyczaju.

 

Estonia

9 kwietnia 2007

Flaga EstoniiMimo że ten bałtycki kraj był jeszcze 16 lat temu radziecką republiką, dziś patrząc na ludzi w ogóle tego nie widać. Pod względem ogólnej atmosfery Tallinn jest jak jedną z europejskich stolic i widać obserwując mieszkańców Estonii szybki jej rozwój (Według statystyk już teraz Estończycy zarabiają średnio jedną piatą więcej niż Polacy, a wzrost PKB wyniósł w 2006 r. 11,4 proc.). Ludzie (zwłaszcza) są kolorowo poubierani, na ogół pogodni i uśmiechnięci, a w centrum stolicy powstają nowe ładne budynki. Czytaj wi?cej »

Tallinn – „miasto magiczne”

9 kwietnia 2007

TallinnStolica Estonii położona jest nad Morzem Bałtyckim. Z przystani promowej idąc ok. 5 minut piechotą dochodzimy do bram Starego Miasta. Ciche, romantyczne, ładne i mające coś w sobie, lekko zamglone (przynajmniej na początku marca) i z niewieloma przechodniami na ulicach (właściwie sami turyści) – tak właśnie właśnie jest Stare Miasto. Czytaj wi?cej »

Kwiecień – zima

4 kwietnia 2007

Narzekałem, że wiosna się zaczyna pojawiać w tempie wolniejszym od ślizgu ślimaka, a śnieg się zdecydowanie za wolno topi, to teraz za karę dostałem znowu zimę, czyli nowy śnieg i -4Ă?°C w dzień. Z drugiej strony może to i lepiej. Jak ma i tak nie być zielono, tylko jakieś błoto to niech już będzie zima i śnieg :).

Ă? Kwiecień - zima w JoensuuKwiecień - zima w Joensuu

Jaja

1 kwietnia 2007

Mam bloga, a nic prawie na nim nie piszę. Skandal? ;) Tylko, że ciągle coś robię i nie mam czasu. No ale żeby nie było. Zbliżają się Święta. Nie, żeby czuć było w Joensuu jakiś świąteczny nastrój – właściwie to nie ma go w ogóle, ale akcent światęczny jest. I to na głównej ulicy. Mianowicie powiewające jaja wielkanocne! Oto jedno z nich:

Powiewające jajo wielkanocne - Joensuu

I wcale to nie żaden prima aprilis! :)

Helsinki

25 marca 2007

Helsinki - ulica w centrumGdybym miał sam wybierać miasto do studiowania w Finlandii wybrałbym pewnie stolicę tego kraju. Nie żeby Helsinki były jakoś szczególnie ładne. Obiektywnie rzecz biorąc nic tam takiego nie ma – nawet gdy chce się trochę pozwiedzać ma się problem (zupełnego braku zabytków). Niemniej spacerując po nich można się poczuć jak w mieście. Czytaj wi?cej »

Joensuu – Helsinki – Tallinn – Ryga… i z powrotem

18 marca 2007

Komin na promieNa wycieczkę do Tallinna dwa tygodnie temu wybraliśmy się w siedem osób. Oprócz mnie Tomek, Kamil i Łukasz z naszego kraju, dwie bułgarskie dziewczyny: Ralica i Ekaterina, a także Davide z Włoch. Pociąg z Joensuu do Helsinek mieliśmyw sobotę o 6 rano (dlatego Davide stwierdził, że nie opłaca się iść spać i poszedł do klubu na całonocną imprezę). Czytaj wi?cej »

Zima trwa

18 marca 2007

Przez ostatni tydzień zaczynało się w Joensuu zbierać na wiosnę, w dzień była plusowa temperatura dochodząca w szczycie do +5 stopni i nawet śnieg się topił (wprawdzie z szybkością około pięciu płatków dziennie ale zawsze). W weekend znowu jednak napadało trochę więc jak na złość na wiosnę będzie trzeba chyba jeszcze trochę poczekać. Jest śnieg i błoto i jakoś brzydko. No ale przynajmniej nie ma minus 20! :)

Frekwencja na domówkach

18 marca 2007

Jeszcze w Krakowie brałem udział w zakładzie (o 42 piwa) czy na domówce w podkrakowskim Rzozowie zjawią się co najmniej 42 osoby (ostatecznie przyszło tylko 37 i wygrałem). Wydawało mi się to wówczas niesłychanie dużą liczbą, ale tu na Erasmusie w Joensuu zakład taki zakład byłby śmieszny. Średnia frekwencja na międzynarodowych domowych imprezach oscyluje bowiem około setki osób, a przykładowo na ostatniej na wywieszonej przez gospodarzy liście obecności wpisało się 135 osób i to nawet bez żadnej reklamy w postaci informacji na liście dyskusyjnej (jak to czasem ma miejsce).

Czytaj wi?cej »

Imprezy: portugalska, włoska

18 marca 2007

Italian partyTo, że nic tu przez dłuższy czas nie piszę, nie oznacza, że nic tu się nie dzieje. Imprez międzynarodowych co niemiara a wśród nich zdarzają się również te tematyczne, takie jak na przykład portugalska czy włoska. Czytaj wi?cej »

Koli – narty

18 marca 2007

Koli - nartyOprócz wspomnianej przeze mnie niewielkiej górki Mustavaary otoczonej terenem płaskim jak ściana, jest jeszcze jedno miejsce w miarę niedaleko (nieco ponad 1 h) jazdy samochodem i nazywa się Koli. Jest w nim góra o stromiźnie porównywalnej powiedzmy z Gubałówką i dwoma (dłuższymi trochę niż w przypadku Gubałówki) trasami na które można wyjechać wyciągiem krzesełkowym lub „orczykiem”. Czytaj wi?cej »

Tallin. Może Ryga? / Tallin. Maybe Riga?

2 marca 2007

Flaga EstoniiJutro jadę do Tallina. Najpierw pociągiem pięć godzin do Helsinek (który odjeżdża o 6 rano, więc muszę wstać o 4), później prom (trzy godziny). Mam nadzieję, że uda się też do Rygi wstąpić. To w końcu tylko 4 godziny autobusem ze stolicy Estonii. Do zobaczenia za parę dni! ;)

Tomorrow I’m going to Tallin. First by train to Helsinki (5 hours of travel and what is more it leaves from Joensuu at 6am so I have to get up at 4), then three hours by ferry. I hope I’ll be able to see Riga also – eventually it’s only 4 hours from Estonia’s capital. See you in few days! :)

Ze spodniami pod prysznic. Potrzeba wynalazków

2 marca 2007

Zamek automatycznyZawsze, gdy wychodzę z mojego pokoju, choćby tylko do kuchni sprawdzam czy mam ze soba klucze. Idąc do łazienki pod prysznic zabieram spodnie ze sobą, bo przyczepioną mam do nich smycz (a na niej klucze od pokoju). A wszystko przez Finów i ich potrzebę wdrażania nowych wynalazków. Czytaj wi?cej »

Psychologia: Fińska niska samoocena

2 marca 2007

Łyżwy 2 EURRozmawiając z Finką lub Finem trzeba mieć na uwadze fakt, że zazwyczaj wszystko co powie o swoich umiejętnościach należy pomnożyć przez dwa. Weźmy dla przykładu jedną Finkę i wybierzmy się z nią dajmy na to na łyżwy (jak to zrobiłem we wtorek). Oczywiście już dwie godziny przed zacznie mówić, że trochę jej wstyd, ale ona wcale dobrze na łyżwach nie jeździ, ostatni raz robiła to rok temu i tylko przez chwilą, wszystko już zapomniała i nie wie jak to będzie. Czytaj wi?cej »

Fińska opieka stomatologiczna

2 marca 2007

Dziś miałem okazję poznać z autopsji fińską opiekę dentystyczną. Wszystko przez to, że podczas jedzenia pizzy w czasie włoskiej imprezy wypadł mi spory kawałek jednego zęba. Martwego na szczęście. (Nie wygląda to na dobrą reklamą włoskiej pizzy, ale to chyba nie była jej wina ;) – była smaczna!). Czytaj wi?cej »

Grób wilka w ustach rzeki – oto gdzie naprawdę mieszkam!

20 lutego 2007

Wreszcie dowiedziałem się, gdzie naprawdę mieszkam!
Etymologia mojego miejsca zamieszkania
Joensuu (moje miasto) = Usta Rzeki
Hukanhauta (moje dzielnica) = Grób Wilka

Wariacje temperaturowe

19 lutego 2007

Zamarznięta rzekaPrzez chwilę, w sobotę wieczór było u mnie cieplej niż w Polsce (w Joensuu 0 Ă?°C, podczas gdy w Krakowie -2 °C), ale dzień później wszystko wróciło do normy i znów mam za oknem około -15 °C w dzień i jakieś -25 °C w nocy. Na załączonych obrazkach zamarznięta rzeka. Czytaj wi?cej »

Z lekcji ekonomii

19 lutego 2007

Średnia liczba krów w gospodarstwie rolnym ;)

Finlandia 500
Polska 2

Łyżwy

17 lutego 2007

Łyżwy 2 EUR Wczoraj pierwszy raz w Joensuu, a czwarty w życiu jeździłem na łyżwach i nawet się nie wyrżnąłem ani na lód. Muszę stwierdzić, że jazda na łyżwach w jakiejś zamkniętej hali z dyskotekową muzyką w Krakowie nijak się ma do jeżdżenia na świeżym powietrzu po zmroku na oświetlonym wielkim lodowisku z ładnym widoczkiem. Rzecz jasna na rzecz klimatycznego widoczku. Czytaj wi?cej »

Get To Know Each Other Party

15 lutego 2007

Get To Know Each Other PartyYou may read here notes in Polish and in Finnish (only one yet but I learn suomeaa so you will see;), so if it is so multilingual then I may write something in English once he he. And also because I don’t really want to think much about translating the title of this note (and of name of the party in one) into Polish! That worth being and big event, which was organized by Univesity Students Union, took place in a rented house very near lake (but not near me although I live quite near lake too – that was in another side of town). Czytaj wi?cej »

Curling

14 lutego 2007

CurlingDokładnie dwa tygodnie temu udałem się w ramach kursu Winter Sport activities do nieogrzewanej hali, by zagrać w jak najbardziej olimpijską dyscyplinę: curling. Zasady nie są skomplikowane. Po pierwsze gra się na lodzie, ale chodzi się po nim w butach, z tym że na jednego z nich nakłada się śliska podeszwę. Są dwie drużyny i generalnie chodzi o to, żeby tak rzucić (puścić) krążkiem (-ek), by wylądował w specjalnie oznaczonym kółku (a jeszcze lepiej, gdy wytrąci z niego znajdujący się tam krążek przeciwnika). Czytaj wi?cej »

Hyvää ystävänpäivää! ;)

14 lutego 2007

KukkaTänään on ystävänpäivää siis hyvää ystävänpäivää, minun ystävät! ;)

-37 °C? Jak przeżyć gdy temperatura oscyluje wokół -26 °C. Rekordowe mrozy

14 lutego 2007

W tym tygodniu jest ciepło (teraz na przykład -12), ale w poprzednim tygodniu nie było lekko. Temperatura w dzień oscylowała wokół -26 °C, a nocy jeszcze się obniżała i chociaż kupiłem sobie termiczne kalesony w promocji za 9,90 EUR i podróżowałem z szalikiem owiniętym na twarzy (tak, że widać tylko oczy) to i tak w czasie podróży dłuższej niż 10 minut rowerem palce u rąk i nóg miałem zamarznięte. Do tej pory myślałem jednak, że to tu normalne i trochę zimno ale ogólnie nic takiego, a tu jak gdyby nigdy nic znajduję następującą informację. Czytaj wi?cej »

Mustavaara – narty

13 lutego 2007

Maria in MustavaaraOkoło dwudziestu minut jazdy uczelnianym samochodem (furgonetką) znajduje się jedyna w okolicy góra z której można zjeżdzać na nartach i to właśnie miejsce nazywa się Mustavaaara. Ponieważ zapisałem się na przedmiot o nazwie Sporty zimowe (Winter sports activities), udałem się tam dwa tygodnie temu z ekipą studentów międzynarodowych oraz tutejszym nauczycielem od WF-u (który akurat specjalizuje się w snowboardzie – bo tak ogólnie oni tu na WF-ie trenują np. m.in. jazdę na nartach albo łyżwach). Mimo, że górka nie jest imponujących rozmiarów (choć też nie przesadnie niska, tylko nieco krótka), nieźle było pierwszy raz w tej zimie sobie pośmigać. Poza tym ciekawy widok z góry. Wszędzie wokół diabelnie płasko, a tu nagle ni stąd ni zowąd jedna góra. Czytaj wi?cej »

Hiszpańska kolacja

13 lutego 2007

Jose, MiguelZałożyłem trzy tygodnie temu bloga, ale potem wynikły problemy z dodawaniem obrazków, co jest niezwykłe irytujące, więc sobie milczałem (i również dlatego, że non stop coś robię i na nic nie mam czasu), no ale postanowiłem sobie, że coś tu jednak popiszę. Co więcej cofnę się w czasie i nadrobię zaległości, ostatecznie spóźnianie się mam we krwi (hehe).

Gdzieś w środku pierwszego tygodnia zajęć dostałem zaproszenie od Jose i Miguela (na zdjęciu obok) z Kraju Basków (który aktualnie mieści się na terenie Hiszpanii) na hiszpańską kolację. Czytaj wi?cej »

Dzień dobry. Witam na blogu ;)

26 stycznia 2007

Wieczorne odśnieżanie Blog to może być pomysł całkiem niegłupi, gdy się chwilowo studiuje i mieszka w innym kraju na północy Europy, za oknem -20 stopni (nie dziś akurat ale na przykład wczoraj) oraz pół metra śniegu (co dobrze wróży niedzielnemu wypadowi na narty), a koleżanki i koledzy w Polsce. Poza tym jak dziewczyny z Portugalii mogą, to czemu ja miałbym nie?