Frekwencja na domówkach

Jeszcze w Krakowie brałem udział w zakładzie (o 42 piwa) czy na domówce w podkrakowskim Rzozowie zjawią się co najmniej 42 osoby (ostatecznie przyszło tylko 37 i wygrałem). Wydawało mi się to wówczas niesłychanie dużą liczbą, ale tu na Erasmusie w Joensuu zakład taki zakład byłby śmieszny. Średnia frekwencja na międzynarodowych domowych imprezach oscyluje bowiem około setki osób, a przykładowo na ostatniej na wywieszonej przez gospodarzy liście obecności wpisało się 135 osób i to nawet bez żadnej reklamy w postaci informacji na liście dyskusyjnej (jak to czasem ma miejsce).

Na szczęście mieszkania są tu duże, ale i tak gęstość osób na metr kwadratowy przekracza wówczas wszystkie normy i impreza rozprzestrzenia się wtedy też na klatkę schodową. W każdym razie fajny klimat.

Zostaw komentarz