Gdybym miał sam wybierać miasto do studiowania w Finlandii wybrałbym pewnie stolicę tego kraju. Nie żeby Helsinki były jakoś szczególnie ładne. Obiektywnie rzecz biorąc nic tam takiego nie ma – nawet gdy chce się trochę pozwiedzać ma się problem (zupełnego braku zabytków). Niemniej spacerując po nich można się poczuć jak w mieście. Czytaj dalej „Helsinki”
Miesiąc: marzec 2007
Joensuu – Helsinki – Tallinn – Ryga… i z powrotem
Na wycieczkę do Tallinna dwa tygodnie temu wybraliśmy się w siedem osób. Oprócz mnie Tomek, Kamil i Łukasz z naszego kraju, dwie bułgarskie dziewczyny: Ralica i Ekaterina, a także Davide z Włoch. Pociąg z Joensuu do Helsinek mieliśmyw sobotę o 6 rano (dlatego Davide stwierdził, że nie opłaca się iść spać i poszedł do klubu na całonocną imprezę). Czytaj dalej „Joensuu – Helsinki – Tallinn – Ryga… i z powrotem”
Zima trwa
Przez ostatni tydzień zaczynało się w Joensuu zbierać na wiosnę, w dzień była plusowa temperatura dochodząca w szczycie do +5 stopni i nawet śnieg się topił (wprawdzie z szybkością około pięciu płatków dziennie ale zawsze). W weekend znowu jednak napadało trochę więc jak na złość na wiosnę będzie trzeba chyba jeszcze trochę poczekać. Jest śnieg i błoto i jakoś brzydko. No ale przynajmniej nie ma minus 20! :)
Frekwencja na domówkach
Jeszcze w Krakowie brałem udział w zakładzie (o 42 piwa) czy na domówce w podkrakowskim Rzozowie zjawią się co najmniej 42 osoby (ostatecznie przyszło tylko 37 i wygrałem). Wydawało mi się to wówczas niesłychanie dużą liczbą, ale tu na Erasmusie w Joensuu zakład taki zakład byłby śmieszny. Średnia frekwencja na międzynarodowych domowych imprezach oscyluje bowiem około setki osób, a przykładowo na ostatniej na wywieszonej przez gospodarzy liście obecności wpisało się 135 osób i to nawet bez żadnej reklamy w postaci informacji na liście dyskusyjnej (jak to czasem ma miejsce).
Imprezy: portugalska, włoska
To, że nic tu przez dłuższy czas nie piszę, nie oznacza, że nic tu się nie dzieje. Imprez międzynarodowych co niemiara a wśród nich zdarzają się również te tematyczne, takie jak na przykład portugalska czy włoska. Czytaj dalej „Imprezy: portugalska, włoska”
Koli – narty
Oprócz wspomnianej przeze mnie niewielkiej górki Mustavaary otoczonej terenem płaskim jak ściana, jest jeszcze jedno miejsce w miarę niedaleko (nieco ponad 1 h) jazdy samochodem i nazywa się Koli. Jest w nim góra o stromiźnie porównywalnej powiedzmy z Gubałówką i dwoma (dłuższymi trochę niż w przypadku Gubałówki) trasami na które można wyjechać wyciągiem krzesełkowym lub „orczykiem”. Czytaj dalej „Koli – narty”
Tallin. Może Ryga? / Tallin. Maybe Riga?
Jutro jadę do Tallina. Najpierw pociągiem pięć godzin do Helsinek (który odjeżdża o 6 rano, więc muszę wstać o 4), później prom (trzy godziny). Mam nadzieję, że uda się też do Rygi wstąpić. To w końcu tylko 4 godziny autobusem ze stolicy Estonii. Do zobaczenia za parę dni! ;)
Tomorrow I’m going to Tallin. First by train to Helsinki (5 hours of travel and what is more it leaves from Joensuu at 6am so I have to get up at 4), then three hours by ferry. I hope I’ll be able to see Riga also – eventually it’s only 4 hours from Estonia’s capital. See you in few days! :)
Ze spodniami pod prysznic. Potrzeba wynalazków
Zawsze, gdy wychodzę z mojego pokoju, choćby tylko do kuchni sprawdzam czy mam ze soba klucze. Idąc do łazienki pod prysznic zabieram spodnie ze sobą, bo przyczepioną mam do nich smycz (a na niej klucze od pokoju). A wszystko przez Finów i ich potrzebę wdrażania nowych wynalazków. Czytaj dalej „Ze spodniami pod prysznic. Potrzeba wynalazków”
Psychologia: Fińska niska samoocena
Rozmawiając z Finką lub Finem trzeba mieć na uwadze fakt, że zazwyczaj wszystko co powie o swoich umiejętnościach należy pomnożyć przez dwa. Weźmy dla przykładu jedną Finkę i wybierzmy się z nią dajmy na to na łyżwy (jak to zrobiłem we wtorek). Oczywiście już dwie godziny przed zacznie mówić, że trochę jej wstyd, ale ona wcale dobrze na łyżwach nie jeździ, ostatni raz robiła to rok temu i tylko przez chwilą, wszystko już zapomniała i nie wie jak to będzie. Czytaj dalej „Psychologia: Fińska niska samoocena”
Fińska opieka stomatologiczna
Dziś miałem okazję poznać z autopsji fińską opiekę dentystyczną. Wszystko przez to, że podczas jedzenia pizzy w czasie włoskiej imprezy wypadł mi spory kawałek jednego zęba. Martwego na szczęście. (Nie wygląda to na dobrą reklamą włoskiej pizzy, ale to chyba nie była jej wina ;) – była smaczna!). Czytaj dalej „Fińska opieka stomatologiczna”