You may read here notes in Polish and in Finnish (only one yet but I learn suomeaa so you will see;), so if it is so multilingual then I may write something in English once he he. And also because I don’t really want to think much about translating the title of this note (and of name of the party in one) into Polish! That worth being and big event, which was organized by Univesity Students Union, took place in a rented house very near lake (but not near me although I live quite near lake too – that was in another side of town). Czytaj dalej „Get To Know Each Other Party”
Curling
Dokładnie dwa tygodnie temu udałem się w ramach kursu Winter Sport activities do nieogrzewanej hali, by zagrać w jak najbardziej olimpijską dyscyplinę: curling. Zasady nie są skomplikowane. Po pierwsze gra się na lodzie, ale chodzi się po nim w butach, z tym że na jednego z nich nakłada się śliska podeszwę. Są dwie drużyny i generalnie chodzi o to, żeby tak rzucić (puścić) krążkiem (-ek), by wylądował w specjalnie oznaczonym kółku (a jeszcze lepiej, gdy wytrąci z niego znajdujący się tam krążek przeciwnika). Czytaj dalej „Curling”
Hyvää ystävänpäivää! ;)
-37 °C? Jak przeżyć gdy temperatura oscyluje wokół -26 °C. Rekordowe mrozy
W tym tygodniu jest ciepło (teraz na przykład -12), ale w poprzednim tygodniu nie było lekko. Temperatura w dzień oscylowała wokół -26 °C, a nocy jeszcze się obniżała i chociaż kupiłem sobie termiczne kalesony w promocji za 9,90 EUR i podróżowałem z szalikiem owiniętym na twarzy (tak, że widać tylko oczy) to i tak w czasie podróży dłuższej niż 10 minut rowerem palce u rąk i nóg miałem zamarznięte. Do tej pory myślałem jednak, że to tu normalne i trochę zimno ale ogólnie nic takiego, a tu jak gdyby nigdy nic znajduję następującą informację. Czytaj dalej „-37 °C? Jak przeżyć gdy temperatura oscyluje wokół -26 °C. Rekordowe mrozy”
Mustavaara – narty
Około dwudziestu minut jazdy uczelnianym samochodem (furgonetką) znajduje się jedyna w okolicy góra z której można zjeżdzać na nartach i to właśnie miejsce nazywa się Mustavaaara. Ponieważ zapisałem się na przedmiot o nazwie Sporty zimowe (Winter sports activities), udałem się tam dwa tygodnie temu z ekipą studentów międzynarodowych oraz tutejszym nauczycielem od WF-u (który akurat specjalizuje się w snowboardzie – bo tak ogólnie oni tu na WF-ie trenują np. m.in. jazdę na nartach albo łyżwach). Mimo, że górka nie jest imponujących rozmiarów (choć też nie przesadnie niska, tylko nieco krótka), nieźle było pierwszy raz w tej zimie sobie pośmigać. Poza tym ciekawy widok z góry. Wszędzie wokół diabelnie płasko, a tu nagle ni stąd ni zowąd jedna góra. Czytaj dalej „Mustavaara – narty”
Hiszpańska kolacja
Założyłem trzy tygodnie temu bloga, ale potem wynikły problemy z dodawaniem obrazków, co jest niezwykłe irytujące, więc sobie milczałem (i również dlatego, że non stop coś robię i na nic nie mam czasu), no ale postanowiłem sobie, że coś tu jednak popiszę. Co więcej cofnę się w czasie i nadrobię zaległości, ostatecznie spóźnianie się mam we krwi (hehe).
Gdzieś w środku pierwszego tygodnia zajęć dostałem zaproszenie od Jose i Miguela (na zdjęciu obok) z Kraju Basków (który aktualnie mieści się na terenie Hiszpanii) na hiszpańską kolację. Czytaj dalej „Hiszpańska kolacja”
Dzień dobry. Witam na blogu ;)
Blog to może być pomysł całkiem niegłupi, gdy się chwilowo studiuje i mieszka w innym kraju na północy Europy, za oknem -20 stopni (nie dziś akurat ale na przykład wczoraj) oraz pół metra śniegu (co dobrze wróży niedzielnemu wypadowi na narty), a koleżanki i koledzy w Polsce. Poza tym jak dziewczyny z Portugalii mogą, to czemu ja miałbym nie?
