O koncercie Papriki i simie
Wtorkowy koncert Papriki Korps niewątpliwie był niezły. Większość publiczności (wśród której było przynajmniej dwudziestu kilku znajomych mi zagranicznych studentów - część z nich sam namówiłem na przyjście) nie znała wcześnie piosenek, ale mimo to wszystkim się od razu spodobały i cała sala tańczyła. Było zresztą bardzo dobre nagłośnienie i mimo że byłem wcześniej na kilku koncertach Papriki to nie wiedziałem, że może wytworzyć na koncercie takie oryginale dźwięki. No i pogadałem też sobie chwilę z członkami zespołu przed i po koncercie.
* * *
PolubiÅ‚em fiÅ„ski napój o nazwie sima. Jego szwedzka nazwa to mjöd i choć nie ma on nic wspólnego z miodem to smakiem delikatnie nawiÄ…zuje, tylko że jest pÅ‚ynny, no i … gazowany ;). A robi siÄ™ go m.in. z jabÅ‚ek. Tu jest zdjÄ™cie:

kwiecień 27th, 2007 at 23:33
widzę, że tworzy się panteon cooltowych napojów ; )
kwiecień 29th, 2007 at 15:35
No tak. Ale nie ma obawy. Kul koli nic nie przebije ;)